Odwróciłam się.
-Kazan!-wrzasnęłam i pośpiesznie pobiegłam do niego.-Kazan,wszystko ok?-spytałam.Nie reagował.Położyłam łapę na jego ciele i pomyślałam o miejscu,na którym byłam po chwili wraz z Kazanem.Zajęłam się nim.Po jakimś czasie obudził się.
<Kazan?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz